Wyniki konkursu!

Gorąco dziękuję za zainteresowanie konkursem. Wybór nie był łatwy. Wasze odpowiedzi zaskoczyły mnie przede wszystkim ogromną kreatywnością! Zdecydowanie ubolewam nad tym, że mam tylko dwie nagrody, bo najchętniej przyznałabym je każdemu uczestnikowi konkursu.

Nie trzymając Was dłużej w nie pewności, prezentuję zwycięzców. Ma dusza humanistki zadecydowała o tym, że postanowiłam nagrodzić zarówno komentarz pisany prozą, jak i ten przypominający wiersz.

konkurs

Pierwszą wyróżnioną uczestniczką została Marta (zestaw nr 1) za komentarz:

Mój ulubiony kosmetyk to taki, który odpowiada potrzebom kobiet! :D
Czy wiecie o czym marzą kobiety? O księciu z bajki? O sławie? Nie!!! One marzą o tym, żeby jeść i nie tyć i cieszyć się smukłą sylwetką ! I tu przychodzi z pomocą peeling kawowo-cynamonowy, który doskonale odpowiada potrzebom kobiet, ponieważ zapobiega, aby na ich pięknych ciałach nie pojawiał się już żaden Szanowny Pan Cellulit.
Chociaż łazienka (o zgrozo!) po tym zabiegu przypomina pobojowisko, a nam dostarcza troszkę więcej sprzątania niż zwykle, jest on warty swojego działania.
Do przygotowania tego peelingu potrzebujemy zmielone ziarenka kawy, cynamon (sprawi, że peeling będzie miał konsystencję „glutka” i nie będzie się ześlizgiwał z ciała) ulubiony olej i dobrą łyżkę do mieszania.
Zapach jest po prostu nieziemski – kawowo-cynamonowa nuta przypominająca pyszne lody letnią porą! No a jednak nie tuczy! Nie powoduje tycia! A skutecznie walczy z cellulitem.Zdecydowanie mój ulubieniec ;)

Drugą nagrodzoną uczestniczką została Falęcka (zestaw nr 2) za wierszyk:

Mój ulubiony kosmetyk to taki, który
Sprawia, że odcień cery nie jest bury.
Pięknieję w oczach, gdy go użyję,
I ciągle działa – nawet gdy go zmyję.
I pachnie cudnie, rozpieszcza zmysły,
Aż panie wokół z zazdrości prysły.

1

Obu dziewczynom serdecznie gratuluję i czekam na wiadomości prywatne, w których napiszecie mi adresy, na które mam przesłać nagrody :)

Ulubieńcy sierpnia

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moich kosmetycznych ulubieńców sierpnia. Tak, zdaję sobie sprawę, że z małym opóźnieniem, ale od września rozpoczęłam nową pracę, która jest dosyć absorbująca. Nie przedłużając więc, prezentuję Wam moją wspaniałą piątkę, bez której gorący sierpień nie byłby taki wspaniały.DSC01659-001

O żelu pod prysznic Lirene, nie muszę chyba nic pisać. Cała poprzednia notka była mu poświęcona. Gdyby jednak ktoś jej jeszcze nie widział, serdecznie zapraszam tu!

DSC01662-001

Kolejny produkt to krystaliczny olejek do włosów Million Gloss Gliss Kur, który można stosować na dwa sposoby: jako dodatek do szamponu lub jako odżywkę bez spłukiwania. Mnie świetnie sprawdza się jako odżywka i nawet zastępuje mój ulubiony olejek Avon.

DSC01663-001

W sierpniowe dni idealnym produktem okazał się tusz do rzęs Volume Million Lashes Loreal. Bardzo często był on jedynym kosmetykiem, jaki na siebie nakładałam.  Jest szybki w aplikacji, a do tego sprawia, że rzęsy są ładnie podkreślone, rozdzielone, a przede wszystkim wyglądają naturalnie. Czego chcieć więcej?

DSC01666-001

Przedostatnim produktem jest szminka MAC w bardzo uniwersalnym kolorze zbliżonym do czerwieni wargowej. Daje ładny, delikatny efekt pomalowanych i zadbanych ust. Ale nie to jest w niej najlepsze, a fakt, że nie podkreśla suchych skórek i dobrze nawilża. Do tego wszystkiego przyjemnie pachnie i jest trwała. Teraz już rozumiem cały ten szum wokół pomadek MACa, choć cena faktycznie może niektórych odstraszać.

DSC01673-001

I ostatni produkt, czyli nieoceniony (na większe i mniejsze wyjścia) puder ryżowy Anti-Shine Powder Kryolan, który sprawi, że nawet tłusta cera zostanie doskonale zmatowiona. Nie można z nim przesadzać, ale rozsądnie stosowany daje fantastyczny efekt. Jest to kosmetyk bardzo, bardzo wydajny. Warto mieć go w swojej kosmetyczce.

DSC01671-001

Tak właśnie prezentuje się piątka moich ulubieńców sierpnia. Jestem bardzo ciekawa, czy któryś z nich miałyście okazję używać. A jeśli tak, jakie są ważne wrażenia? Chętnie poczytam również o Waszych ulubieńcach ostatniego miesiąca! :)